Wieniawa
Z Strona o Żydach lubelskich
Wyrosła z prywatnego miasteczka, lokowanego przy prawie samych granicach Lublina w XVI w. i prawie do końca swojego istnienia pozostała biedna, niewiele znacząca, ale barwna swoją dwoistością kultury - polskiej i żydowskiej. Próżno dzisiaj szukać śladów dawnej Wieniawy, do 1826 r. stanowiącej własność prywatną, a do 1916 r. będącej samodzielną osadą u progu rozwijającego się wówczas dynamicznie Lublina. Zamieszkała przez niezamożnych rzemieślników i handlarzy, była typowym sztetl, żydowsko-polskim miasteczkiem, gdzie mieszkańcy wyznania mojżeszowego stanowili większość. O ich przewadze świadczy chociażby fakt, że nigdy nie wybudowano tutaj kościoła. Jedynym obiektem sakralnym i jednocześnie murowanym, aż do końca XIX w. była synagoga, którą zniszczono po 1940 r., gdy wysiedlono stąd Żydów. Drewniana osada tonęła w błocie i nędzy. Najzamożniejsi jej mieszkańcy w Lublinie uchodziliby za górną klasę "klasy niezamożnej", chociaż ze względu na niskie podatki chętnie meldowali się tutaj zamożni Żydzi lubelscy. Główną ulicą Wieniawy była Lubelska, dzisiaj ul. Króla Leszczyńskiego, którą wybrukowano dopiero w 1907 r. i to tylko dlatego, że zażądali tego rosyjscy oficerowie z pobliskich Koszar Świętokrzyskich /dzisiaj KUL/. Murowane domy zaczęły się tutaj pojawiać dopiero przed wybuchem I wojny światowej. Życie mieszkańców tej osady, nie będącej nawet siedzibą administracyjnej gminy, bo do wójta jeździło się bowiem do Konopnicy, toczyło się tradycyjnymi torami, bez większych wstrząsów. Nędzne sklepiki, kramy, ogrody dawały groszowe utrzymanie blisko 4 tysiącom niezamożnych Żydów i Polaków, dla których Lublin wydawał się być jeszcze w okresie międzywojennym zamożną metropolią. Nawet po 1916 r., gdy Wieniawa stała się częścią Lublina, nadal pozostawała synonimem przedmiejskiej nędzy. Po 1940 r., gdy zabrakło tu Żydów i na Wieniawie hitlerowcy dokonali zatarcia śladów po ich obecności. Zniszczono synagogę i większość domów. Zniknął także, istniejący już w XVIII w. cmentarz żydowski. Na jego części jeszcze w czasie okupacji wybudowano stadion sportowy służący ku rozrywce okupanta. Co stało się z nagrobkami - nie wiadomo do dzisiaj. W 1943 r. Wieniawa przeżyła wysiedlenie Polaków i kolejną dewastację. Jej resztki, pojedyńcze kamieniczki przy ul. Króla Leszczyńskiego coraz bardziej nikną na tle wieżowców i nowych bloków, a dawny wieniawski Rynek i układ ulic zniknął całkowicie tak, jak i zniknęli mieszkańcy tego przedmieścia, które dzisiaj traktowane jest prawie jako część centrum Lublina.
Robert Kuwałek
