Urzędnicy Judenratu
Z Strona o Żydach lubelskich
Rada Żydowska w Lublinie, jako instytucja reprezentująca przed władzami hitlerowskimi około 42 000 miejscowych oraz przybyłych do miasta Żydów, powstawała w okresie listopad 1939 " styczeń 1940 r. Pierwsze oficjalne posiedzenie Judenratu lubelskiego odbyło się 25 stycznia 1940 r., chociaż rozmowy na temat składu Rady toczyły się praktycznie od momentu zajęcia Lublina przez wojska niemieckie (na temat powołania Judenratu w Lublinie " patrz N. Korn: Tragedia Judenratu). W skład lubelskiej Rady Żydowskiej wchodziło 24 członków, co było zgodne z hitlerowskimi przepisami, regulującymi te kwestie w Generalnym Gubernatorstwie. Rozporządzenie na ten temat władze nazistowskie wydały 28 listopada 1939 r. i głosiło ono między innymi: Rada Żydowska jest zobowiązana przez przewodniczącego lub jego zastępcę przyjąć rozkazy Niemieckich Władz. Jest ona odpowiedzialna za sumienne ich wykonywanie w całej rozciągłości. Wszyscy Żydzi i Żydówki (w oryginale zapis z małej litery " przyp. R. K.) winni się podporządkować zaleceniom wydanym przez nią przy wykonywaniu rozporządzeń niemieckich. (Archiwum Państwowe w Lublinie, Urząd Okręgu Lubelskiego (inna nazwa Gubernator Dystryktu Lubelskiego), sygn. 1, s. 63) Każde miasto, które liczyło powyżej 10 000 żydowskich mieszkańców powinno powołać Radę liczącą 24 członków. Tak też stało się w Lublinie. Na czele Rady stanął inż. Henryk Bekker, a jego zastępcami zostali adwokat dr Marek Alten i Salomon Kestenberg, znany kupiec lubelski (pozostali członkowie Rady i ich krótkie charakterystyki w: N. Korn. Tragedia Judenratu). Pełny skład Rady zatwierdzony został przez władze okupacyjne w dniu 24 stycznia 1940 r. i już następnego dnia, jak wspomniałem powyżej, odbyło się jej pierwsze oficjalne posiedzenie, mimo że i tak jeszcze przed tym okresem członkowie Zarządu dawnej Żydowskiej Gminy Wyznaniowej zbierali się, by załatwiać bieżące sprawy. Większość członków Rady rekrutowało się spośród znanych Żydom lubelskim działaczy społecznych, politycznych i gospodarczych. Część z nich już przed wojną wchodziła do władz Gminy Wyznaniowej. Z pewnością cieszyli się oni uznaniem miejscowych Żydów i w okresie wybuchu wojny zaczynali swoje urzędowanie ze znacznym mandatem zaufania w Lublinie.
Szloma Halbersztadt - przed 1939 r. członek Zarządu Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Lublinie, sekretarz Jesziwas Chachmej Lublin. Po 1939 r. członek lubelskiego Judenratu. W dniu 30 marca 1942 r. został zredukowany podczas selekcji członków i pracowników Judenratu a następnie, tego samego dnia deportowany do obozu zagłady w Bełżcu. Wojnę przeżyła jego córka Mina. Szloma Halbersztadt do końca nie wierzył, że deportacja oznacza smierć. Sądził,że deportowani udają się na Wołyń i Podole do pracy. Fotografia ze zbiorów Ghetto Fighters House w Izraelu.
Nie chciałbym w tym miejscu zajmować się oceną działalności Judenratu lubelskiego przez cały okres istnienia getta. Problematyka ta, którą z pewnością jeszcze poruszymy, wymaga odrębnego tekstu, opartego na głębszych badaniach i przemyśleniach. Poniższy tekst ma za zadanie zaprezentowanie pracowników Rady Żydowskiej w Lublinie. W marcu 1940 r. w różnych wydziałach Rady i instytucjach jej podległych zatrudnionych było 398 osób. Część pracowała za wynagrodzeniem, część nie otrzymywała żadnego wynagrodzenia lub w kwotach symbolicznych. Jednakże samo zatrudnienie w instytucjach Rady gwarantowało uprzywilejowaną pozycję w getcie, a dla części osób stało się nawet sposobem na zdobywanie nielegalnych zarobków. W marcu 1941 r., gdy w Lublinie utworzono getto i oficjalnie zredukowana została liczba żydowskich mieszkańców miasta do 34 149 osób (nastąpiło to na skutek wysiedlenia na prowincję około 14 000 Żydów lubelskich), hitlerowcy dokonali także pierwszej redukcji pracowników Rady. Co prawda oficjalne dane o liczbie Żydów przebywających w Lublinie, przedłożone władzom hitlerowskim, niewiele miały wspólnego z rzeczywistością, ale nie udało się już do 1942 r. powiększyć liczby osób zatrudnionych w Judenracie. Podkreślam ten fakt specjalnie, by wykazać, jak niebezpieczne jest powoływanie się przez badaczy problemu na oficjalne dane statystyczne z okresu okupacji hitlerowskiej. Zaraz po marcowym przesiedleniu części lubelskich Żydów do małych miasteczek w dystrykcie lubelskim, nastąpił ich równie masowy powrót. Większość z nich opuszczała prowincjonalne osady, ponieważ miejscowe warunki uniemożliwiały ich przyjęcie. Ucieczka do Lublina następowała z reguły już w kilka dni po wysiedleniu. Na skutek tych dzikich powrotów, w październiku 1941 r. w Lublinie przebywało już 40 083 Żydów. Wracając do zasadniczego tematu tego artykułu, Rada Żydowska w Lublinie, w 1941 r. składała się z następujących wydziałów: Sekretariat, Kancelaria Główna, Wydział Finansów, Wydział Pracy Przymusowej Mężczyzn, Wydział Pracy Przymusowej Kobiet, Oddział Stanu Cywilnego, Wydział Meldunkowy, Wydział Zdrowia, Poczta, Wydział Kwaterunkowy, Oddział Dewiz, Wydział Przemysłowy, Wydział Opłat, Gospodarczy, Szpital Epidemiczny, Wydział Cmentarny, gońcy oraz urzędnicy bez określonej funkcji. Osobne zatrudnienie posiadały kobiety " urzędniczki, pracujące w Wydziale Zdrowia, Cmentarnym i w kuchniach ludowych. W 1941 r. Rada Żydowska w Lublinie zatrudniała 201 osób. Część z nich spokrewniona była z samymi członkami Rady Żydowskiej, jak na przykład Chana-Anna Bach, pracująca jako urzędniczka Wydziału Finansów. Jej mąż, adwokat Aron Bach, od 1937 r. członek Zarządu Gminy Żydowskiej, do swojej śmierci w listopadzie 1940 r. odpowiedzialny był w lubelskim Judenracie za sprawy zwolnienia z opłat za pracę przymusową. W kancelarii głównej pracowała Chawa Edelsztejn, prawdopodobnie żona innego radnego, Dawida Edelsztejna, który jako członek Rady zajmował się sprawami aprowizacji getta. W kuchniach ludowych zatrudnione były żony prezesa i wiceprezesa Judenratu: Helena Bekker i Dora Alten.
Adwokat dr Marek Alten - do 1939 r. jeden z liderów Organizacji Syjonistycznej w Lublinie. Członek Rady Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Lublinie. W latach 1939-1942 wiceeprezes Judenratu lubelskiego oraz przewodniczący Żydowskiej Samopomocy Społecznej na dystrykt lubelski. Od 30 marca 1942 r. mianowany przez SS prezesem zredukowanej Rady Żydowskiej w Lublinie. Orientował się w losie deportowanych do Bełżca. Ocaleni z lubelskiego getta wspominają go jako człowieka posłusznego hitlerowcom, chociaż nie ma bezposrednich dowodów na to, że był scisłym kolaborantem. Jego żona, Dora Alten pracowała jako przewodnicząca Wydziału Kuchni Ludowych w getcie na Majdanie Tatarskim. W dniu 9 listopada 1942 r., w czasie ostatecznej likwidacji getta na Majdanie Tatarskim dr Marek Alten został rozstrzelany na terenie getta wraz z komendantem policji gettowej Mosze Goldfarbem i największym kolaborantem w getcie Szamą Grajerem. Na zdjęciu stoi przed budynkiem Judenratu, który miescił się przy ul. Grodzkiej 11 (gmach Ochronki). Zdjęcie ze zbiorów Ghetto Fighters House.
Ten skład pracowników i urzędników Rady Żydowskiej w Lublinie przetrwał w zasadzie w niezmienionym składzie do dnia 31 marca 1942 r. Tego dnia, w dwa tygodnie po rozpoczęciu likwidacji getta lubelskiego, nastąpiła redukcja członków Judenratu oraz urzędników tej instytucji. Ogólną liczbę radnych zmniejszono do 12 osób, przy czym redukcja objęła 18 członków Rady. Z 201 urzędników SS na stanowiskach pozostawiło zaledwie 35 osób. Zredukowani wraz z rodzinami, zgodnie z rozkazem SS-Obersturmführera Hermana Worthoffa, kierującego akcją likwidacyjną getta, tego samego dnia mieli zostać wysiedleni z Lublina: Dotychczasowi członkowie Rady, którzy do dziś powołanej Rady nie weszli, zostają wraz z rodzinami wysiedleni i wyjeżdżają dziś z Lublina pierwszym transportem. Ci z tych byłych radnych, którzy mieszkają poza ghettem udadzą się w towarzystwie funkcjonariuszy Sipo do swoich mieszkań, gdzie po zabraniu niezbędnych do wysiedlenia rzeczy, mieszkania ich zostaną opieczętowane. Byli radni inż. Bekker i dr Siegfried (przewodniczący Żydowskiej Samopomocy Społecznej w getcie lubelskim " przyp. R. K.) obejmą w nowym miejscu pobytu kierownicze funkcje Judenratu i JSS (Jüddische Soziale Selbsthilfe " Żydowska Samopomoc Społeczna " R. K.), jako mający doświadczenie w tym względzie. Fragment protokołu Nr 16/140 z Plenarnego Zebrania Rady Żydowskiej w Lublinie z dnia 31 marca 1942 r. APL, Rada Żydowska w Lublinie, sygn. 3. "Wysiedlenie" z Lublina, nazywane zresztą przez hitlerowców "dobrowolnym" (tego dnia naziści zaplanowali, że "dobrowolnie wysiedlonych" zostanie z getta 1600 osób), oznaczało deportację do obozu zagłady w Bełżcu. Następnego dnia transport wraz z "wysiedlonymi", na czele z prezesem Judenratu, inż. Henrykiem Bekkerem, i dr Józefem Siegfriedem dotarł do tego obozu, gdzie wszyscy natychmiast zostali zamordowani w komorach gazowych. Nie wiemy, ilu dotychczasowych urzędników z instytucji podległych Radzie zostało deportowanych tym transportem. Niektórzy z nich zostali po prostu zastrzeleni na ulicach getta, jak na przykład kierownik Wydziału Pracy Kobiet Jakub Nisenbaum, przed wojną redaktor naczelny głównego dziennika żydowskiego w Lublinie "Lubliner Togblat". Rok przed likwidacją getta jego żona, znana działaczka Bundu w Lublinie i przedwojenna radna miejska, Bela Szpiro-Nisenbaum została aresztowana przez Gestapo pod zarzutem utrzymywania kontaktów z polskim podziemiem. Najprawdopodobniej została zakatowana podczas śledztwa w lubelskim Gestapo i zmarła w więzieniu na Zamku, chociaż inna wersja mówi o jej śmierci w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Jej mąż, Jakub Nisenbaum, postać powszechnie znana w Lublinie, na początku akcji wysiedleńczej w getcie na Podzamczu, zostal pewnego dnia wyprowadzony z budynku Judenratu przez gestapowca i po prostu zamordowany strzałem w plecy na ulicy. Czyżby ta swoista egzekucja miała związek z działalnością jego żony lub jego kontaktami z podziemiem? Niestety, nie jesteśmy w stanie dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie. Wiadomym natomiast jest, że niektórzy z nich dotrwali do końca akcji wysiedleńczej z getta na Podzamczu i z kilkoma tysiącami tych, którzy wtedy jeszcze ocaleli przenieśli się do getta szczątkowego na Majdanie Tatarskim. Wśród nich była między innymi Anna Bachowa, która wraz z córką, w dniu 21 kwietnia 1942 r., podczas pierwszej "akcji" na Majdanie została zabrana do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Tu przeżyła dwudniową selekcję, by wreszcie trzeciego dnia zostać zwolnioną dzięki wstawiennictwu nowego prezesa Rady adw. Marka Altena u Niemców. Zwolnienie jej z Majdanka uchroniło ją od niechybnej śmierci podczas masowych egzekucji, które wtedy miały miejsce w lesie krępieckim pod Lublinem. Wojnę przeżyła wraz z córką, uciekając z lubelskiego getta. Poniżej pragnę zaprezentować pełną listę pracowników poszczególnych urzędów podległych Radzie Żydowskiej w Lublinie. Lista ta zawiera nazwiska tych osób, które miały otrzymać Ausweisy jako pracownicy i urzędnicy Judenratu w Lublinie. Obok nazwisk znalazły się także funkcje sprawowane przez te osoby oraz w przypadku kuchni ludowych miejsce zamieszkania i rok urodzenia. Jak wynika z tego zestawienia, poza terenem getta mieszkały w tym czasie jedynie żony prezesa i wiceprezesa Rady, Helena Bekker i Dora Alten. Mieszkały tam wraz z rodzinami, jako osoby uprzywilejowane. Pierwsza z nich przy Bernardyńskiej 24, druga przy Peowiaków 6. Oprócz tych rodzin, poza gettem mieszkała jeszcze rodzina drugiego wiceprezesa, Salomona Kestenberga, chociaż ta ostatnia, przed samą akcją likwidacyjną przeniosła się z Krakowskiego Przedmieścia na Kalinowszczyznę 4, do kamienicy, która pozostając poza granicami getta, znajdowała się na samym skraju dzielnicy aryjskiej. W mieszkaniach tych Bekkerowie, Altenowie i Kestenbergowie mieszkali aż do 31 marca 1942 r. Lista urzędników Judenratu znajduje się w aktach Rady Żydowskiej w Lublinie, przechowywanych w Archiwum Państwowym w Lublinie - PDF.
Ausweis der Beamten und Angestellten des Judenrates Lublin
