Ruska

Z Strona o Żydach lubelskich

Ulica przebiegająca u podnóża wzgórza Czwartek, w okresie staropolskim stanowiła wraz z ulicą Kalinowszczyzna handlowy trakt na Ruś, w kierunku Lwowa. Tu też, w XVII w., dokładnie w 1633 r. wystawiono murowaną cerkiew, ówcześnie unicką, a dzisiaj prawosławną pw. Przemienienia Pańskiego. Stanęła ona na miejscu cerkwi drewnianej, która spłonęła na początku XVII w. Cerkiew ta do dzisiaj jest charakterystycznym punktem tej ulicy i świadczy o wielokulturowości Lublina w dawnych wiekach. Jest też świadectwem faktu, że i w dzisiejszym Lublinie zachowały się pewne elementy tej wielokulturowości. Świątynia ta nadal jest czynna i stanowi centrum życia religijnego prawosławnych mieszkańców miasta. Chodząc po dzisiejszej ulicy Ruskiej, mimo jej swoistej ruchliwości /targ warzywny, dworzec PKS/, trudno sobie wyobrazić, że jeszcze do 1942 r. była ona gęsto zabudowana kamienicami, zamieszkałymi przede wszystkim przez najuboższą ludność żydowską i polską, chociaż jak to bywało na całym Podzamczu, przeważała tu ludność żydowska. Po dawnej ulicy Ruskiej pozostał do dzisiaj tylko jeden fragment, kilka domów od strony ulicy Nadstawnej i Targowej. Większość mieszkańców dawnej ulicy Ruskiej utrzymywała się z drobnego handlu i rzemiosła. Swoistym centrum handlowym był dla nich Nowy Plac Targowy, zwany również przed wojną Targiem Żydowskim, bądź tandetą /Targ Polski, ten bardziej zamożny znajdował się pomiędzy ulicami Lubartowską i Świętoduską, za Ratuszem/. Tu były najniższe ceny w Lublinie, ale i jakość towaru też nie była wysoka. O żydowskich sklepikach i warsztatach z ulicy Ruskiej można przeczytać wiele w opublikowanych wspomnieniach Róży Fiszman-Sznajdman. Tam też można odnaleźć swoistą atmosferę tej ulicy. Nie brakowało tutaj też domów modlitwy i religijnych szkółek żydowskich. W 1905 r. powstała tu nawet bóżniczka Towarzystwa -Bikur Cholim-Wspomagania Biednych Chorych Izraelitów". Oprócz bóżniczki, organizacja ta, której korzenie sięgały okresu staropolskiego, kiedy to przy każdej gminie żydowskiej istniały bractwa dobroczynno-religijne, prowadziła przy ul. Ruskiej ambulatorium dla niezamożnej ludności żydowskiej. W okresie okupacji hitlerowskiej, w jego pomieszczeniach zorganizowano Szpital Epidemiczny w getcie, który bardziej przypominał miejsce szybszego umierania, niż normalny szpital. Jego pacjenci zostali wymordowani w marcu 1942 r., wraz z pacjentami Szpitala Żydowskiego z ul. Lubartowskiej. Ruska pozostała uboga i zaniedbana do dzisiaj. Po większości kamienic pozostały puste place, które zajmuje obecnie głównie Dworzec Główny PKS. Te domy, które ostały się wojennej pożodze, mogłyby z powodzeniem służyć za tło filmu, którego akcja toczy się w czasie działań wojennych. Niedawno lublinianie byli świadkami dalszego wyburzania jednej z kamienic z ul. Ruskiej. Po chyba najbardziej okazałym budynku z dawnej Ruskiej, pozostał nierówny plac i wspomnienie.

Robert Kuwałek