Lubelska gałąź rodu Isaaca Bashevisa Singera
Z Strona o Żydach lubelskich
W nagrodzonej (Książka kwietnia 1994 Warszawskiej Premiery Literackiej) pracy Agaty Tuszyńskiej (1) pt. Singer, Pejzaże pamięci, swoją drogą bardzo interesującej, znalazło się niesprawiedliwe dla archiwów stwierdzenie, że w tychże (chodziło głównie o wspominane przez autorkę archiwa Lubelszczyzny) bardzo trudno jest znaleźć jakieś informacje na temat przodków Isaaca Bashevisa Singera: ....archiwa w Polsce zostały zniszczone lub wywiezione, nie tylko podczas ostatniej wojny. Znalezienie w nich czegokolwiek jest równie prawdopodobne jak wygrana na loterii. Nie dotyczy to wyłącznie historii Żydów. Materiały są wyrywkowe, a pustych miejsc niekiedy więcej niż miejsc na półkach i w katalogach. Mija się to z prawdą. Gdy szuka się czegoś w lubelskim Archiwum Państwowym, to przy odrobienie dobrej woli odnajdzie się wiele rzeczy wręcz zaskakujących. Tak jest również z genealogią rodziny Singerów. Postanowiłem pójść tropem pani Tuszyńskiej. Podała ona w swojej książce akt ślubu ojca Bashevisa, Pinkasa Singera i jego matki Batszewy z Zylbermanów. Opierając się na danych zawartych w tym dokumencie, zacząłem szukać. Pan młody; Pinkas Singer (w dokumentach jego nazwisko z pewnością zapisano w formie Zingier) pochodził z Tomaszowa Lubelskiego i według metryki ślubnej powinien był urodzić się w 1868 r. W Archiwum Państwowym w Lublinie przechowywane są na szczęście księgi metrykalne tomaszowskiego Okręgu Bożniczego do 1876 r. Po tym roku, księgi z lat 1877-1893 możemy znaleźć w Archiwum Państwowym w Zamościu. Rzeczywiście, księga z 1868 r. jest i figuruje również w niej wpis do alfabetycznego Skorowidza urodzonych w 1868 r., informujący nas, że pod Nr 14 powinien znajdować się akt urodzenia Pinkasa Singera (w Skorowidzu zapisano go jako Pinkwasa Zingiera). Jakież było moje zdziwienie, gdy nie znalazłem tego aktu. Pod Nr 14 kancelista dokonujący wpisów, odnotował fakt urodzenia Matli Rub, córki Ica i Ruchli Rojzy z domu Klank. Coś się nie zgadzało i wygląda na to, że historia zadrwiła sobie z pobożnego chasyda, Pinkasa Singera i tak, jak on odwrócił się od realnego świata, realny świat od samego początku zignorował jego, nie chcąc nawet poinformować potomnych o narodzeniu ojca noblisty. Zadecydował o tym jednak zwykły błąd kancelisty z Tomaszowa, człowieka z pewnością niezbyt dokładnego, a może zmęczonego, który przepisując w 1868 r. księgę metrykalną dwukrotnie wpisał akt urodzenia Matli Rub, osoby, o której nic dzisiaj nie potrafimy powiedzieć, zapomniał natomiast o Pinkasie Singerze. Matla Rub figuruje bowiem w Skorowidzu pod aktem Nr 12. Gdy otworzymy księgę na stronie, na której znajduje się akt Nr 12, okaże się, że obok niego, na sąsiedniej stronie, znajduje się akt Nr 14, gdzie powinniśmy normalnie odnaleźć informację o Pinkasie Singrze. Porównując sąsiednie metryki, dojdziemy do prostego wniosku, że Pinkas Singer urodził się mniej więcej w połowie lutego 1868 r., ale jego aktu urodzenia nie ma - jest tylko wpis do Skorowidza. Mamy jednak wskazówkę, że urodził się w Tomaszowie Lubelskim i zakładając, że rodziny żydowskie nie ograniczały się zazwyczaj do jednego dziecka, postanowiłem cofnąć się w czasie w poszukiwaniu informacji o jego rodzeństwie i rodzicach. Na szczęście w Archiwum lubelskim zachowały się oprócz duplikatów ksiąg Urzędu Stanu Cywilnego wyznania mojżeszowego w Tomaszowie, także unikaty - zbiorcze zapisy urodzeń, małżeństw i zgonów, spisane dla kilku lat w jednej księdze. Sięgnąłem najpierw po księgę małżeństw z lat 1849-1866. W akcie ślubu Pinkasa Singera i Batszewy Zylberman, cytowanym w książce Tuszyńskiej, znajduje się informacja, że rodzice pana młodego, Szmul Singer i Tema Singerowa z domu Szejner, pochodzili z Tomaszowa, więc tu również powinni byli się pobrać. Tak też i było. Ku mojej radości, w zapisach akt małżeństw z 1850 r., pod Nr 26 odnalazłem metrykę ślubu dziadków Isaaca Bashevisa. W dniu 26.VII 1850 r., w mieście Tomaszowie guberni lubelskiej, przed zastępcą rabina, Josefem Rotholtzem, zawarte zostało religijne małżeństwo pomiędzy Szmulem Singerem, kawalerem lat 28, urodzonym w Końskich (ówcześnie w guberni kieleckiej), synem Szaji i Sury Singerów (przypominam, że ich nazwisko pisało się wtedy Zingier), kramarzy z Końskich, zamieszkałym "przy familii" we wsi Hostynne powiat Hrubieszów, a Temą Blimą Szener lat 19, urodzoną w Szczebrzeszynie powiat Zamość, córką Icka Hersza i Hindy Estery z Majsterów, handlarzy zboża w Tomaszowie, zamieszkałej "przy rodzicach". Świadkami uroczystości byli szkolnicy synagogi tomaszowskie: Jankiel Wider i Mordko Borglat, a ślub poprzedzony został trzykrotnymi zapowiedziami w bożnicy w Grabowcu, do której uczęszczał pan młody. Kto z rodziny Singerów mieszkał w Hostynnem, tego nie wiemy. Jego rodzice nie byli obecni na ślubie, ponieważ nie ma ich podpisów pod aktem ślubu, tak, jak figurują podpisy rodziców, Hindy Ester. Jako ciekawostkę warto podać, że obydwoje państwo młodzi potrafili podpisać się własnoręcznie po polsku, co można przeczytać pod ich aktem ślubu. . Obydwoje zamieszkali w Tomaszowie. Nie byli chyba zamożni. Gdy 6.I.1853 r. urodziła się ich pierwsza córka, a ciotka Isaaca Bashevisa jednocześnie, Sura Ita Singer, w jej metryce urodzenia odnotowano, że Szmul Singer był wyrobnikiem, czyli prostym robotnikiem w Ostynie (miejscowość taka nie figuruje w oficjalnym skorowidzu miejscowości, wydanym przed 1939 r. - być może była to jakaś kolonia pod Tomaszowem). W dniu 16.V.1856 r. małżonkom Singer urodził się syn Szymon, a rodzina Singerów mieszkała już w samym Tomaszowie. Ojciec dziecka nadal pozostawał prostym wyrobnikiem. Czy oprócz tych dwojga dzieci i trzeciego Pinkasa, mieli jeszcze jakieś potomstwo - na razie nie wiemy. Księga unikatów aktów metrykalnych kończy się na 1860 r. Brakuje w niej też kilku stron. Trzeba byłoby przeprowadzić kwerendę w księgach duplikatów. : Za to możemy cofnąć się jeszcze bardziej, w poszukiwaniu genealogii babki Issaca Bashevisa, Temy Blimy z domu Szejner. Posiadamy przecież informację, że urodziła się w Szczebrzeszynie i że w 1850 r. miała 19 lat. Księgi metrykalne wyznania mojżeszowego ze Szczebrzeszyna zachowały się od 1822 r. Już w miarę pobieżnego ich przeglądania, przekonamy się, że rodzina Szejnerów żyła w Szczebrzeszynie w latach trzydziestych XIX w. Było to małżeństwo Icka Hersza i Hindy Ester. Jednakże okazuje się, że Tema Blima Szejner, w momencie swojego ślubu zawyżyła o dwa lata swój wiek w rzeczywistości miała w 1850 r.17 lat, albowiem urodziła się, zgodnie z aktem urodzenia Nr 3, w dniu 1.II.1833 r. Jej ojciec, Icek Hersz Szejner był handlarzem w Szczebrzeszynie. W księdze metrykalnej z 1833 r. jej imię zapisano jako Timkiel Bime, ale błędów w brzmieniu imion i nazwisk żydowskich jest bardzo wiele i wynikają one z zapisu fonetycznego. Kancelista zapisywał je tak, jak słyszał. W księdze z 1827 r. natrafiłem na akt ślubu pradziadków Isaaca. Pod Nr 3 zapisano akt ślubu religijnego, zawartego w dniu l8.II.1827 r. przed rabinem Szczebrzeszyna Zelikiem Perlem, pomiędzy Ickiem Herszem Szejnerem, lat 19, synem Pinkwasa i Rywki, utrzymujących się z Huty Szklanej, a Hindą Ester, lat 20, córką Berka i Biny Feldmanów (tu pojawia się kolejny znak zapytania - Tema Blima przy swoim akcie ślubu będzie miała zapisane, że jej matka pochodziła z rodziny Majster, a nie Feldman - dziś już nie jesteśmy w stanie tego rozwiązać). Rodzice jej byli kramarzami w Szczebrzeszynie. Świadkami uroczystości byli już zwyczajowo szkolnicy szczebrzeskiej synagogi: Lejb Bejlampter i Rachmil Brandel. Zapowiedzi zaś ogłoszono w synagogach w Szczebrzeszynie i Tomaszowie, w domu nowożeńca. Mamy więc kolejną wskazówkę, że Szejnerowie pochodzili właśnie z Tomaszowa i tam najprawdopodobniej, ok.1808 r. Urodził się Icek Hersz Szejner, pradziadek Isaaca Singera. Czy byli zamożni? Tego nie wiemy. Umowy przedślubnej, dotyczącej majątku nie zawarto, a informacja, że Szejnerowie utrzymywali się w Szczebrzeszynie z Huty Szklanej jest zbyt niepełna, by stwierdzić, czy rzeczywiście byli oni jej właścicielami, czy była duża i dochodowa, czy też tylko w niej pracowali? Szczebrzeszyn na początku XIX w. nie był z pewnością dużym centrum handlowym, nie był nawet i średnim tak, jak i nie jest nim obecnie. Więc i prawdopodobnie - bogactwo jego mieszkańców było na miarą wielkości miasta. Z pewnością Żydzi ze Szczebrzeszyna byli bardzo tradycyjni. Tradycyjni pozostali do 1939 r. Singerowie z i Tomaszowa byli chasydami, podobnie jak większość mieszkańców tego miasta, w którym w latach 50 i 60 XIX w. władzę rabinacką sprawowała miejscowa dynastia cadyków - Najhauzowie, w których to rękach urząd ten będzie pozostawał jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym. Jak stwierdza Agata Tuszyńska w swojej książce o Singerze, jego prababka ze Szczebrzeszyna, Hinda Ester wychowała się w chasydzkim domu. Byla przecież tak pobożna, że nosiła tałes i pielgrzymowała do cadyka Rokeacha z Bełza. Podobne wychowanie musiała dać też swojej córce Temie Blimie. Nie potrafię wyprowadzić genealogii Szmula Singera, dziadka Bashevisa. Urodził się w Końskich, w guberni kieleckiej. Jeżeli zachowały się w miarę pełne księgi metrykalne wyznania mojżeszowego z Końskich, to obecnie należy ich szukać w Archiwum Państwowym w Kielcach. Ale z tego, co widać kobieca tradycja nadawania imion w rodzinie Singerów była bardzo silna. Pinkas Singer, ojciec noblisty, odziedziczył imię po swoim pradziadku Pinkasie Szejnerze ze Szczebrzeszyna i Tomaszowa. Być może i on był pobożnym chasydem. Tego dokumenty już nam nie mówią i nie sądzę, aby udało się jeszcze coś z nich wycisnąć na ten temat. Należy jedynie przyjąć, że Feldmanowie nie wydaliby swojej pobożnej córki za mniej pobożnego od niej mężczyzny. Wszakże zgodnie z aktem ślubu Icka Hersza i Hindy Ester, to rodzice obydwojga zgadzali się na ślub, więc zgodnie z tradycją, już dużo wcześniej musieli się nań umówić. Dokumenty w archiwach zawierają wiele informacji. Trzeba je tylko o to umiejętnie zapytać. Najlepiej osobiście, śledząc ich tekst.
Robert Kuwałek
(1) artykuł ukazał się pierwotnie w czasopiśmie " Na przykład " i jest polemiką z Agatą Tuszyńską.
