Czuby vel Baki vel Folwark Kilowski

Z Strona o Żydach lubelskich

Dzisiejsze Czuby każdemu lublinianinowi kojarzą się nieodmiennie z potężnym blokowiskiem, ciągnącym się wzdłuż torów prowadzących do Warszawy, a swoimi najnowszymi domami dotykającym do Starego Lasu. Tu też mieszkańcy Lublina podejmowali papieża Jana Pawła II, a pamiątką po jego wizycie jest wysoki metalowy krzyż, znajdujący się przy kościele na Czubach, stanowiący wtedy część papieskiego ołtarza. Do niedawna jednak, bo jeszcze w latach 70., rozciągały się tutaj pola dawnej wsi Czuby, która to nazwa jest również stosunkowo młoda, bowiem pojawiła się dopiero w II połowie XIX w., zastępując dawne, historyczne nazwy tych podlubelskich dóbr. Na początku XV w. od Bystrzycy do Węglinka rozciągał się bowiem miejski folwark, dzierżawiony przez rajcę lubelskiego Mikołaja Kilhawa i od jego nazwiska nazwany Folwarkiem Kilowskim. W pobliżu tego folwarku, w 1535 r. wybudowano słynne wodociągi lubelskie, czerpiące wodę z Bystrzycy, a od systemu rur, którymi doprowadzano wodę do miasta, kolejne dobra przylegające do nich zaczęto nazywać Rurami, o czym była już mowa, ale wolę powtórzyć i podkreślić pochodzenie tej nazwy, ponieważ są lublinianie, którzy w nazwie Rury doszukują się innego, bardziej eleganckiego, wywodzącego się z łaciny pochodzenia, charakteryzującego tereny wiejskie. Jeżeli jesteśmy już przy nazwach, to chyba żadne przedmieście lubelskie i wieś przylegająca bezpośrednio do Lublina nie zmieniała swojej nazwy tak wiele razy, jak właśnie Czuby. Do XVII w. folwark ten dzierżawiony był przez rajców lubelskich, a wśród nich był również Mikołaj Kieremowicz, od którego nazwiska przez pewien czas tereny te nazywano Kieremowszczyzną /znów pojawia nam się lubelska "szczyzna"/. On też w 1672 r. przekazał te dobra wraz z drewnianymi zabudowaniami folwarcznymi lubelskim Bonifratrom, w których rękach pozostawały one do końca XVIII w. Znów nastąpiła wtedy zmiana nazwy, tym razem na swojskie już Rury, z tymże zwane Bonifraterskimi. W 1783 r. nastąpił podział tego folwarku na wieś Baki, czyli dzisiejsze Czuby, posiadające grunty orne na Górkach oraz właściwy folwark Bonifraterski. I w ten sposób dochodzimy do dzisiejszych Czubów, które jeszcze w XIX w. były własnością Szpitala Miejskiego Bożego Jana, którego administracja mogła czerpać z tej wsi część dochodów na utrzymanie chorych i personelu. Zabudowa dotarła tu stosunkowo najpóźniej, a nastarsze skupisko zabudowań znajdowało się nad samą Bystrzycą, przy trakcie do Wrotkowa i Zemborzyc, ciągnąc się od Rur Jezuickich, przez Rury Wizytkowskie, aż do Bonifraterskich. Jedyną pozostałością po przynależności Czubów do dawnych Rur jest dzisiaj stacja dróżnika kolejowego przy Starym Lesie z napisem Lublin-Rury i gdzie jeszcze nie tak dawno planowano budowę nowoczesnego dworca kolejowego, który odciążyłby zabytkowy Dworzec Główny.

Robert Kuwałek