Cmentarze

Z Strona o Żydach lubelskich

Spis treści

Stary cmentarz przy ul. Siennej

Najstarsza żydowska nekropolia w Lublinie znajduje się na Kalinowszczyźnie, przy ul. Siennej, na wzgórzu zwanym Grodziskiem. Według badań archeologicznych obecne wzgórze cmentarne było miejscem, na którym do XIII w. znajdowała się wczesnośredniowieczna warownia, stąd też nazwa Grodzisko. Sam kirkut zaczął funkcjonować pod koniec XV w. lub w pierwszej połowie XVI w. i jest prawdopodobnie najstarszym, zachowanym w Polsce cmentarzem żydowskim. Kahał lubelski otrzymał przywilej na założenie w tym miejscu cmentarza w 1555 r. Lubelski starosta Stanisław Tęczyński, w przywileju gwarantowanym przez króla Zygmunta Augusta, oddał Żydom Grodzisko, nazwane w dokumencie "górą i wyspą", albowiem w tym czasie było one otoczone wylewającą wodą i rzeką. Pomimo oficjalnego przywileju, pierwszych pochówków dokonywano już wczeœniej. Najstarszy nagrobek, odkryty w końcu XIX w. i zachowany do dzisiaj, pochodzi z 1541 r. W połowie XVII w. cmentarz zajmował całe wzgórze; wtedy też został otoczony kamiennym murem. Cmentarz był wiele razy dewastowany, głównie w okresach wojny. W XIX w. wojska rosyjskie traktowały cmentarne wzgórze jako miejsce o znaczeniu strategicznym. Stacjonujący w dawnym klasztorze franciszkanów żołnierze dokonali wtedy wielu zniszczeń. Drewniane nagrobki wykorzystano między innymi na podpałkę. W czasie II wojny œwiatowej hitlerowcy na cmentarzu dokonywali egzekucji więźniów politycznych, przywożonych tutaj z pobliskiego Zamku, a następnie, w 1944 zajęli kirkut w dogodne pozycje dla artylerii. W czasie walk cmentarz został na skutek bombardowań i ostrzału artyleryjskiego poważnie zniszczony. Do dzisiaj bardzo wyraŸne są œlady po okopach, pozycjach strzeleckich i lejach. Wielu dewastacji dokonano także po II wojnie œwiatowej; akty wandalizmu zdarzają się do dzisiaj, mimo, że cmentarz został wpisany do rejestru zabytków. Ze względu na znaczenie religijne i wartoœć artystyczną zachowanych tutaj nagrobków, jest to jeden z najcenniejszych zabytków nie tylko w skali ogólnopolskiej i europejskiej. Zachowane macewy, niestety wiele w stanie szczątkowym, stanowią swoisty przegląd sztuki nagrobnej Żydów polskich od XVI w. aż do I poł. XIX w., kiedy to cmentarz został ostatecznie zamknięty dla celów grzebalnych. Podziwiać tutaj można rzeźby nagrobne, które są doskonałymi przykładami sztuki z okresów renesansu, manieryzmu, baroka i neoklasycyzmu. Są przykładami sztuki hebrajskiej kaligrafii oraz bogactwa żydowskiej symboliki nagrobnej. Przede wszystkim jednak cmentarz ma ogromne znaczenie religijne oraz historyczne. Zachowane na nim macewy, ufundowane zostały dla najwybitniejszych przedstawicieli żydowskiej społecznoœci lubelskiej, znanych również daleko poza granicami Lublina i Polski. Od strony ulicy Kalinowszczyzna znajduje się najstarsza częœć cmentarza. Tu też usytuowany jest najstarszy, widoczny nawet z ulicy nagrobek. Jest to macewa wybitnego talmudysty Jakuba Kopelmana ha-Levi, który zmarł w 1541 r. Zaraz za jego nagrobkiem znajdują się dwie macewy z nieco późniejszego okresu. Jedna z nich poœwięcona jest kantorowi Abrahamowi, synowi rabiego Uszaja, zmarłemu w 1543 r. Najstarsze na tym cmentarzu, stanowią przykład skromnej w formie, nieco jeszcze archaicznej sztuki cmentarnej Żydów aszkenazyjskich. Ich styl œwiadczy o silnych wpływach sztuki œredniowiecznej, podobne nagrobki stawiano na żydowskich cmentarzach od X do XVI w. Nieco dalej, na widocznym wzniesieniu, znajduje się dużo młodszy, okazały pomnik nagrobny, o cechach stylu neoklasycystycznego. Jest to jedna z najcenniejszych macew zachowanych na kirkucie, jednak jej wartoœć jest bardziej religijna i historyczna, niż artystyczna. W miejscu tym znajduje się grób Jakowa Icchaka ha-Leviego Szternfelda-Horowica, zwanego także "Widzącym z Lublina". Zmarły w 1815 r. był lubelskim cadykiem, uważanym za ojca chasydyzmu w Królestwie Polskim. Jego działalność i nauczanie spowodowały, że Lublin stał się w XIX w. jednym z najsilniejszych oœrodków chasydzkich na ziemiach polskich. O samym Horowicu krąży wiele opowieœci i legend, opisujących jego dar jasnowidzenia oraz nauczanie. "Widzący", zwany także "Lublinerem", był nauczycielem większoœci najbardziej znanych polskich cadyków. Do dzisiaj jego grób jest miejscem przyciągającym liczne pielgrzymki religijnych Żydów z całego œwiata. O jego wielkim autorytecie œwiadczą stojące tutaj zawsze œwiece oraz złożone na mogile kwitlech - karteczki z proœbami o wstawiennictwo u Boga. Za grobem "Widzącego" znajduje się grupa nagrobków, niestety w większości porozbijanych, mimo licznych prób rekonstrukcji. Za nagrobkami tymi, wœród których znajdują się prawdziwe perły sztuki nagrobnej, stoi pochodząca z XVI w., bardzo cenna dla lubelskiego cmentarza macewa. Jest to grób rabina Szaloma Szachny, zmarłego w 1558 r., znanego w całej Europie. Był założycielem i rektorem miejscowej jesziwy. Pełnił również funkcję rabina całej Małopolski; w oficjalnych dokumentach królewskich nazywano go Doctor Judeaorum Lubliniensis. Również na jego grobie znajduje się również zawsze wiele œwiec i kwitlech. Wspiąwszy się na jeszcze wyższe wzgórze, znajdziemy tam częœciowo uszkodzoną macewę kolejnego wybitnego lubelskiego rabina, zmarłego w 1573 r. Szlomo Lurii, zwanego Maharszalem. Sprawował on po Szalomie Szachnie funkcję rektora lubelskiej jesziwy, a jego uczniowie byli znanymi rabinami w całej ówczesnej Rzeczypospolite. Jego przydomkiem Maharszal nazwano Wielką Synagogę, która znajdowała się u podnóża Zamku. Nagrobek Szaloma Szachny Maharszala, mimo że mają formę XVI-wieczną, są XIX-wiecznymi rekonstrukcjami dawnych macew. Poœród drzew i gęstych krzewów w tej częœci cmentarza znajdują między innymi macewy dwóch marszałków żydowskiego Sejmu Czterech Ziem, rabina Abraham Abele ben Israel ben Mosze, który zmarł w II poł. XVIII w., oraz o wiele bardziej znanego rabina Abrahama Parnasa ben Chaima Heilperna, zmarłego w 1762 r. Nagrobek tego drugiego zachował się w stanie mocno uszkodzonym. By dostać się na Stary kirkut lubelski należy wczeœniej skontaktować się z panem Józefem Honigiem, tel. 747-86-76. Od popołudnia w piątki oraz w soboty cmentarz nie jest otwierany.

Nowy cmentarz żydowski przy ul. Walecznych

Położony jest równolegle do cmentarza rzymsko-katolickiego przy ul. Unickiej. Założony został w 1829, na gruntach zwanych Garbowszczyzną, zakupionych przez przedstawicieli gminy żydowskiej w Lublinie. Rozdzielony al. gen. Władysława Andersa, ciągnie się aż po Ponikwodę. Od strony ul. Walecznych znajduje się stara częœć cmentarza, wraz z częœcią obecnie przeznaczoną do celów grzebalnych. Za al. Andersa usytuowano tzw. częœć okupacyjną nekropolii, na której chowano w okresie II wojny œwiatowej Żydów z lubelskiego getta. Tu hitlerowcy dokonali kilku egzekucji na więźniach politycznych z Zamku oraz ukrywających się Żydach. W tej częœci cmentarza znajdują się także masowe groby Żydów, którzy zostali zamordowani w domach i na ulicach podczas likwidacji lubelskiego getta. Zarówno na starej, jak i na nowej częœci nie zachowały się prawie żadne dawne nagrobki. Zniszczony podczas II wojny œwiatowej, ulegał on również licznym dewastacjom po wojnie. Według przekazów byłych mieszkańców Lublina, znajdowały się na nim bardzo interesujące nagrobki z bogatą symboliką religijną. Była tu też osobna kwatera wojskowa, na której pochowano żydowscy żołnierze z okresu I wojny œwiatowej, z armii rosyjskiej i austro-węgierskiej, którzy polegli w okolicach Lublina i Kraœnika. Po œrodku cmentarza znajduje się czynna do dzisiaj częœć grzebalna. Po II wojnie usytuowano na niej trzy pomniki symbolizujące Holocaust. Najstarszy pochodzi z 1947 r. Na nowej tablicy umieszczono także wybrane nazwiska żołnierzy armii polskiej, którzy chowani tutaj byli w latach 1939-1942 (w tym jeńcy żydowscy z obozu przy ul. Lipowej) oraz w latach 1944-1945. Drugi pomnik wystawiono w formie stylizowanej menory w 1987 r. Poœwięcony jest żydowskim mieszkańcom Lublina, zamordowanym przez hitlerowców. Na cmentarzu znajduje się także pomnik wybudowany w kształcie dawnego muru cmentarnego. Znajduje się on nad mogiłą 190 ostatnich mieszkańców szczątkowego getta na Majdanie Tatarskim, zamordowanych podczas jego likwidacji. Ich szczątki zostały tu przeniesione ze zbiorowej mogiły na Majdanie, odkrytej podczas prac budowlanych. Obok pomnika znajduje się kilka odnalezionych, starych nagrobków. Po œrodku grzebalnej częœci cmentarza znajduje się pusty ohel po grobowcu zmarłego w 1933 r. rabina Majera Szapiro, założyciela i pierwszego rektora Jesziwas Chachmej Lublin. Jego szczątki zostały przeniesiono w 1958 r. do Jerozolimy. Ruiny innego ohelu mieściły groby dynastii lubelskich cadyków, pochodzących z rodziny Eigerów, przewodzących lubelskim chasydom aż do czasów II wojny œwiatowej. (Odsyłacz do B) W latach 80. i na początku 90. Fundacja Sary i Manfreda Frenklów uporządkowała Nowy cmentarz żydowski. Jego starą częœć ogrodzono stylizowanym w żydowskie nagrobki i menory murem. Od strony wewnętrznej na stylizowanych macewach umieszczono tablice pamiątkowe poœwięcone kilkunastu pochodzącym z Lublina i zamordowanym w czasie okupacji hitlerowskiej rodzinom żydowskim. Tablice fundowane były przez ich żyjących krewnych. Staraniem Fundacji wybudowano także mauzoleum poœwięcone wymordowanym Żydom lubelskim, w tym także członkom rodzin Bass i Frenkel. Na piętrze mauzoleum znajduje się sala modlitewna oraz stała wystawa poœwięcona historii lubelskich cmentarzy żydowskich. Uporządkowano także okupacyjną częœć cmentarza, na której po œrodku wybudowano pomnik poœwięcony osobom pochowanym na tej częœci kirkutu. Całoœć rekonstrukcji Nowego cmentarza żydowskiego zaprojektował lubelski architekt Stanisław Machnik. Cmentarz dostępny jest do zwiedzania łącznie z mauzoleum, w którym rezydują stali opiekunowie tego obiektu.


Nieistniejący cmentarz żydowski na Wieniawie.

Pomiędzy alejami 1000-lecia i ulicą Króla Stanisława Leszczyńskiego znajdował się do 1940 r. cmentarz żydowski dla przedmieścia Wieniawa. Częœciowo na jego terenie obecnie częœciowo znajduje się stadion sportowy oraz łąka. Dawny cmentarz na Wieniawie istniał już w II poł. XVIII w. i funkcjonował aż do 1940 r., kiedy to wysiedlono stamtąd ludnoœć żydowską, a dawne przedmieście zniszczono. Nagrobki z cmentarza zostały użyte przez hitlerowców do wzmocnienia fundamentów budynków, stawianych dla władz okupacyjnych przy ul. Spokojnej. Ostatnio, podczas prac remontowych, nagrobki te odkryto i umieszczono tymczasowo na Nowym cmentarzu przy ul. Walecznych


Pomnik i cmentarz żydowski w Głusku.

Chociaż jeszcze niedawno Głusk był osobną miejscowoœcią, położoną w bezpośrednim sąsiedztwie Lublina, to z powodu, że został włączony w granice administracyjne miasta, należy również wspomnieć o znajdującym się w nim cmentarzu żydowskim. Kirkut ten, położony we wschodniej częœci Głuska, œwiadczy o funkcjonującej w miasteczku do 1942 r. samodzielnej gminie żydowskiej. Do okresu wysiedlenia kilkuset głuskich Żydów, które nastąpiło w listopadzie 1942 r., oprócz cmentarza posiadali oni synagogę, która nie przetrwała do dzisiaj, chociaż jej ruiny znajdowały się w miasteczku jeszcze długo po wojnie. Sam cmentarz został zdewastowany jeszcze podczas hitlerowskiej okupacji, a nagrobki, które na nim znajdowały się, hitlerowcy użyli do wybrukowania ul. Brzozowej, gdzie podobno znajdują się do dzisiaj, zalane asfaltem. Z powodu braku nagrobków trudno dzisiaj ustalić od jakiego czasu cmentarz ten funkcjonował. Można założyć, że istniał już w II połowie XVIII w., ponieważ w tym okresie w Głusku funkcjonowała samodzielna gmina żydowska. Przed II wojną œwiatową jednym z najbardziej okazałych pomników na kirkucie był grobowiec - ohel rodziny Wajsbergów, właścicieli pobliskiego majątku w Kalinówce. W czasie okupacji teren cmentarza stał się miejscem egzekucji Żydów z Lublina i Głuska. Największa z nich miała miejsce w kwietniu 1942 r., kiedy to w pobliżu grobowca Wajsbergów rozstrzelano 28 osób, między innymi członków lubelskiej rodziny Zajfsztajnów. W 1995 r. na skraju cmentarza stanął pomnik w formie ohelu, autorstwa lubelskiego architekta Stanisława Machnika, upamiętniający tę oraz inne egzekucje, których dokonywano tu do końca 1942 r. Fundatorką pomnika jest Doba-Necha Zajfsztajn-Cukierman z Australii, której najbliżsi krewni zostali zamordowani na tym cmentarzu. Pozostały teren kirkutu zarośnięty jest gęstymi krzewami i wysokimi drzewami, a po grobach nie pozostały nawet œlady.

Robert Kuwałek